Najpierw udaje się nad Syberię, gdzie widzi pochód katorżników, których początkowo bierze za zmarłych udających się na Sąd Ostateczny. Wśród zakutych w łańcuchy więźniów obserwuje zarówno mordercę i zbója, jak i "króla wolności" - skazanego na zesłanie działacza niepodległościowego. Lecąc dalej na zachód widzi miasta, cerkwie, ale i wszechobecne wojsko, wciąż odbywające ćwiczenia. Wreszcie dociera do Petersburga. Zachwyca się jego ogromem, pyta zauważonych ludzi o przyczynę zbierania się radosnego tłumu. Z powodu odezwania się do nich w języku ukraińskim zostaje szyderczo nazwany chachłem; dowiaduje się, że w Petersburgu ma odbyć się parada z udziałem cara i carycy. W tłumie spotyka dworzanina carskiego, który przyznaje się do ukraińskiego pochodzenia. Dziwi się patriotycznemu nastawieniu podmiotu, zachęca go do wejścia na dwór. Poeta z oburzeniem odrzuca jednak tę propozycję.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Sen (poemat) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.