Tymczasem noc się kończy, zaczyna się dzień. Poeta obserwuje mieszkańców miasta wracających do pracy, żołnierzy, którzy ponownie zaczynają ćwiczenia. Następnie udaje się do pałacu. Tam, na widok cara wszyscy dworzanie padają na ziemię, po czym posłusznie rozchodzą się na jego rozkaz. Mikołaj I zostaje sam - nie będąc otoczonym tłumem dworaków, traci całą potęgę. Żałosny wygląd samowładcy sprawia, że poeta wybucha śmiechem, na co car odpowiada ogłuszającym krzykiem, który - jak twierdzi podmiot liryczny - obudził go ze snu. Całość kończy się apostrofą do "drogich braci" i prośbą o przebaczenie za przedstawienie tak fantastycznej opowieści, która jednak - jak poeta podkreśla raz jeszcze - nie jest wymyślona.
Wymowa utworu right|thumb|200px|Mikołaj I Sen jest utworem zaangażowanym politycznie, stanowiącym ostrą krytykę rosyjskiego samowładztwa i oskarżenie caratu o wyrządzenie ogromnych krzywd Ukrainie, ale również i własnemu społeczeństwu. Sam Mikołaj I i jego otoczenie zostało ukazane w sposób satyryczny. Car i jego małżonka są postaciami karykaturalnie brzydkimi, samowładca stale emanuje pychą i gniewem. Symboliczny wydźwięk ma scena kończącego paradę policzka wymierzonego przez cara najwyższemu rangą dworzaninowi, który następnie oddaje cios niższemu od siebie rangą, ten zaś następnemu.