Nie stwierdzono większych ruchów i skupisk wojsk niemieckich, a aktywność Luftwaffe była znikoma. 3 września klucz pod dowództwem por. Łaciny miał zbombardować kolumnę pancerną w Baranowie (niem. Hoverbeck – Prusy Wschodnie). Ze względu na podmokłe lotnisko nie zabrano pełnego ładunku bomb. W Baranowie nie zostano już zgrupowania pancernego, a bomby zrzucono na ostatni człon kolumny wychodzącej z Baranowa do Drążewa oraz składy amunicji pod Baranowem. 4 września eskadra realizowała rozkaz, otrzymany w dniu poprzednim, prowadzenia rozpoznania na głębokim zapleczu przeciwnika w rejonie Szczytna, Orzysza, Drygał. Gęsta mgła opóźniła start załóg. Wystartowali ppor. obs. Zbucki, kpr. pil. Micel i st. szer. strz. Cander, a po nich por. obs. Jarkowski z kpr. pil. Illaszewiczem i kpr. strz. Salomonem. Przebieg lotu tak odnotował ppor. Zbucki: