28 czerwca 2009 Kongres Narodowy podjął uchwałę o usunięciu prezydenta Manuela Zelayi z urzędu. Funkcję p.o. prezydenta objął przewodniczący Kongresu Narodowego Roberto Micheletti, który tego samego dnia został zaprzysiężony. Na posiedzeniu parlamentu przedstawiony został rzekomy list rezygnacyjny prezydenta Zelayi. Prezydent Zelaya zaprzeczył jednakże sporządzeniu jakiegokolwiek listu. Kongres ogłosił, że tymczasowy prezydent będzie pełnił władzę do 27 stycznia 2010, dnia zakończenia konstytucyjnej kadencji prezydenta Zelayi. Jako przyczynę jego odsunięcia podał „wielokrotne naruszenia konstytucji i prawa oraz zignorowanie decyzji instytucji sądowniczych”. Micheletti zarządził wprowadzenie godziny policyjnej w całym kraju w godzinach 21:00-6:00. Stwierdził, że nie przejmuje władzy „pod piętnem zamachu stanu”, lecz „wskutek absolutnie legalnego procesu transferu”, a armia działała w zgodzie z konstytucją. Wojska bronili również członkowie Sądu Najwyższego, którzy stwierdzili, że jego działania mieściły się w ramach sądowego nakazu aresztowania.
Według wenezuelskiego ambasadora przy OPA, ambasadorzy Kuby, Wenezueli i Nikaragui zostali aresztowani przez wojsko i przewiezieni do bazy lotniczej.