Aresztowana została również minister spraw zagranicznych Hondurasu, Patricia Rodas.
W Tegucigalpie wojsko wyprowadziło na ulice czołgi i obsadziło najważniejsze budynki państwowe. Nad miastem krążyły wojskowe śmigłowce. Na większą część dnia odcięta została elektryczność. Społeczeństwo zostało odcięte od informacji, w radiu i telewizji nie pojawiły się żadne wiadomości. W proteście przeciw usunięciu z urzędu prezydenta Zelayi, około 2 tysięcy jego zwolenników zgromadziło się na głównym placu Tegucigalpy. Jego zwolennicy, część z nich zamaskowana i z kijami w ręku, wznosili barykady i niszczyli billboardy w centrum stolicy, blokując drogi prowadzące do pałacu prezydenckiego. W środku pałacu zainstalowało się wojsko.
Kryzys polityczny po zamachu