Parlament rozpoczął debatę nad odwołaniem prezydenta i postanowił powołać specjalną komisję kontrolującą jego działania.
Zamach stanu thumb|Odsunięty od władzy prezydent Manuel Zelaya thumb|Roberto Micheletti 28 czerwca 2009 tuż przed świtem, w dzień planowanego referendum, wojsko opanowało rezydencję prezydenta w stolicy Hondurasu, Tegucigalpie. Prezydent został zatrzymany i w asyście żołnierzy przetransportowany do bazy sił powietrznych na obrzeżach stolicy. Następnie został przewieziony samolotem do San José w Kostaryce. Po wylądowaniu w stolicy Kostaryki Zelaya oświadczył, że został zatrzymany przez żołnierzy wprost w piżamie i wezwał swoich zwolenników w kraju do stawienia oporu odpowiedzialnym za jego aresztowanie. Wydarzenia określił mianem „spisku dokonanego przez zagorzałą elitę, która chce tylko izolacji kraju”. Jak relacjonował, został zbudzony przez strzały i krzyki swojej straży, która stawiała opór wojsku przez co najmniej 20 minut. By uchronić się przed kulami, schronił się za klimatyzacją, po czym został zatrzymany przez 10 zamaskowanych żołnierzy. Działania wojska uznał za „zamach” i „porwanie”. Powiedział, że nie uznaje żadnego swojego następcy i pragnie ukończyć sprawowanie mandatu.