Jak wynika z listów artysty do matki, ten najbardziej cenił sobie wspólne podróże do Drezna, Wiednia, Augsburga, Ulm, Norymbergi, Monachium i wynikającą stąd możliwość zwiedzenia tamtejszych galerii. Prezentujący w 1917 r. na wystawie w Warszawie swój tryptyk poświęcony Józefowi Piłsudskiemu i jego żołnierzom, Jakub Juszczyk spotkał się z zainteresowaniem ze strony Juliana Fałata, rektora krakowskiej ASP. Był od tej pory często zapraszany do domu profesora w miejscowości Bystra. Przy okazji, jako wspólne dzieło, namalowali portret córki profesora o imieniu Kuki. Podarowany mu przez profesora portret przetrwał w zbiorach rodziny Juszczyków.

Wśród profesorów uczących Jakuba Juszczyka na ASP warto wymienić uczącego rzeźby profesora Konstantego Laszczkę oraz uczącego rysunku, znanego mu z legionów, Jana Rembowskiego (ucznia Wojciecha Gersona). Sytuacja na froncie nie pozwala Juszczykowi na dokończenie studiów. W 1918 r. mimo prób pozostania w Krakowie, dostał awans na chorążego i przeniesienie do 10 pułku ułanów w Mińsku Mazowieckim. Brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej i wkrótce awansował na porucznika. Zrezygnował z robienia dalszej kariery wojskowej. Jeszcze jako wojskowy wystawiał swoje prace w warszawskiej Zachęcie zyskując pozytywne recenzje, a wkrótce też zamówienie od 11 pułku ułanów. Jego rzeźba pt.