W 1957 Kazimierz Kuc powrócił do nazwiska Kutz. Jego samodzielnym debiutem reżyserskim był nakręcony w 1959 film Krzyż Walecznych, opowieść złożona z trzech nowel: o polskim żołnierzu wracającym do rodzinnej wsi, o polskich żołnierzach natykających się na owczarka niemieckiego z Auschwitz, wreszcie o wdowie po heroicznym kapitanie, kultywującej swą pamięć o mężu. Przy Krzyżu Walecznych współpracował z Józefem Henem, pisarzem związanym z Zespołem Filmowym „Kadr”. Aleksander Jackiewicz chwalił Krzyż Walecznych jako „pierwszy plebejski film polskiego reżysera”. Pochwały ze strony krytyków zanikły jednak, gdy na podstawie kolejnego scenariusza Józefa Hena Kazimierz Kutz nakręcił film Nikt nie woła (1960). Film, zamierzony jako antyteza Popiołu i diamentu Andrzeja Wajdy, był liryczną opowieścią o byłym AK-owcu, którego ścigają koledzy z podziemia za to, że „nie zabił czerwonego”. Film był pozbawiony tradycyjnej akcji, opierał się na fragmentarycznej fabule, którą kompensowały malarskie ujęcia nakręcone przez Jerzego Wójcika. Nikt nie woła został ocenzurowany (wycięto scenę miłosnego zbliżenia bohatera z dziewczyną napotkaną w miejscowości, w której się ukrywał) i źle przyjęty przez krytyków;
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Kazimierz Kutz · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.