Naong zrobił kilka kroków w kierunku wschodnim, a następnie – w kierunku zachodnim przed siedzącym. Mistrz spytał go: Skąd przychodzisz? Naong odparł: Przychodzę z klasztoru Fayuan. Mistrz zapytał: Kogo przedtem widziałeś? Naong odpowiedział: Spotkałem mistrza Zhikonga, który przybył z Indii. Pingshan spytał: Co robił Zhikong? Naong odrzekł: Używał każdego dnia Tysiąca Mieczy. Mistrz: Pomijając Tysiąc Mieczy Zhikonga, przynieś mi swój jeden miecz. Naong uderzył mistrza poduszką medytacyjną. Mistrz Pingshan krzyknął: Ten złodziej mnie zabije! i stoczył się ze swej poduszki. Naong podniósł go i powiedział: Mój miecz może zabić człowieka, ale może także powrócić go do życia. Po tych słowach mistrz wybuchnął śmiechem i zaprosił go do swojego pokoju. Po kilku miesiącach mistrz Pingshan przekazał Naongowi Dharmę. Oprócz tego otrzymał on także w maju 1351 r. potwierdzenie do mistrza Jigonga razem z szatą, kijem i listem pisanym w sanskrycie.
W 1355 r. na życzenie cesarza Shundiego przebywał w klasztorze Guangji jako misjonarz. Otrzymał wtedy od księcia brokatową szatę i kij wykonany z kości słoniowej.