Zniszczeniu uległo ponad 120 km nawierzchni ulic, 190 km chodników, dwa tysiące latarń, siedemnaście i pół tysiąca budynków, a straty wyniosły 222 miliony USD – około 30 procent ogólnej, szacunkowej wartości miasta. Spośród 300 tysięcy mieszkańców 90 tysięcy zostało bez dachu nad głową. Od dwóch do trzech milionów książek z prywatnych kolekcji zostało bezpowrotnie straconychTweet, s.15. Niektóre budowle przetrwały pożar, jak np. wówczas zupełnie nowa chicagowska wieża ciśnień, która istnieje po dziś dzień i stanowi nieoficjalny pomnik tamtego pożaru. Prócz niej burzę ogniową przetrwały jeszcze cztery inne budowle publiczne i jeden prywatny bungalow. Dom rodziny O’Leary, jak również jej parafialny kościół pw. Świętej Rodziny, ocalały z pożaru, bowiem wiatr wiał w przeciwnym kierunku.

Gdy przeszukano zgliszcza znaleziono 125 ciał. Szacunkowe obliczenia mówią o 200–300 ofiarach śmiertelnych, co wydaje się liczbą niewielką jak na tak wielki pożar. W latach późniejszych podobne katastrofy w tym samym mieście kosztowały więcej ofiar: co najmniej 600 osób zginęło w pożarze kina Iroquois Theater w roku 1903, a w roku 1915 835 osób (w tym wielu polskich imigrantów) na pokładzie SS Eastland statku wycieczkowego, który zatonął na rzece Chicago.