Dochodzenie Początkowo nie było dowodów na postawienie zarzutów Zakrzewskim. W lutym 1970 roku postanowiono aresztować Czesława Zakrzewskiego (ojca trójki dzieci) za kradzież drewna z lasu. Nie miał alibi, a jego żona zeznała, że w noc dokonania zbrodni nie nocował w domu. Śledczy byli niemal pewni, że jest głównym sprawcą mordu. Postanowiono zastosować specjalne środki. W celi z Czesławem umieszczono agenta, który miał wyciągnąć od niego informacje na temat zabójstwa rodziny Lipów, a w domu Zakrzewskich zamontowano podsłuch. W lipcu 1970 r., po prawie 5 miesiącach od aresztowania, nastąpił przełom. Czesław (niezbyt inteligentny, prosty człowiek) dał się namówić przez współwięźnia/agenta MO na napisanie listu do radia Wolna Europa opisującego jego zbrodnie jako walkę z władzami komunistycznej Polski. Agent wmówił mu, że tylko tak uniknie „stryczka”, a agenci Wolnej Europy odbiją go z rąk MO i wywiozą na Zachód.

Ponad 60-letni Józef Zakrzewski i jego synowie okazali się sprawcami zbrodni. Aresztowano ojca Czesława – Józefa – oraz jego młodszego brata Adama. Czesław ze szczegółami opowiedział i opisał wcześniejsze trzy morderstwa, dotychczas nierozwiązane, dokonane wraz z ojcem w połowie lat 50.