Wśród współczesnych sobie January Poźniak uchodził za krzewiciela języka polskiego w czasach germanizacji pod zaborem. W zbiorze: Szkice o kulturze muzycznej XIX wieku, t. 4. w swoich wierszach był Poźniak pojętnym uczniem gawędowej i pejzażowej poezji Wincentego Pola oraz korzystał z ludowej pieśni ukraińskiej Józefa Bohdana ZaleskiegoWładysław Konopczyński. Polski słownik biograficzny. Gebethner i Wolff, 1935, str. 312.. W młodych latach nieobcą mu również była satyra społeczna. Ostrzegał praca zbawi, a nie cud (tytuł utworu) w 1832Grażyna Konecka, Ryszard Matuszewski. Strofy o pracy: antologia. 1980, s. 46.. Pisał pod pseudonimem „J.P.” oraz „J. Pokrzywkowicz”. O jego osobie wspominał Karol Estreicher w pracy pt. Wincenty Pol, jego młodość i jego otoczenie (w: „Przewodnik Naukowo-Literacki” z ok. 1881). We wspomnieniu pośmiertnym w „Gazecie Lwowskiej”, przedrukowanym na łamach „Przeglądu Sądowego i Administracyjnego”, podano, że January Poźniak – mimo że pisarstwo nie było jego głównym zawodem – był jednym z uczestników literackiego ruchu, określonego jako rodzaj galicyjskiego Sturm und Drang.