11 sierpnia do Gori przybyli minister spraw zagranicznych Francji Bernard Kouchner oraz szef fińskiej dyplomacji Alexander Stubb; Kouchner chciał na własne oczy zobaczyć „wymowny obraz” sytuacji. O godz. 18:00 Gori odwiedził prezydent Micheil Saakaszwili, ubrany w kamizelkę ochronną. Gdy nad miastem przeleciały rosyjskie odrzutowce, ochroniarze powalili prezydenta Saakaszwilego na ziemię. Następnie Kouchner odleciał do Władykaukazu.
Ok. godz. 17:00 przedstawiciele gruzińskiego MSW poinformowali, że rosyjska piechota i czołgi przemieszczają się w kierunku Gori. Reporter dziennika „The Times” relacjonował, że „mieszkańcy z przerażeniem obserwowali” „nagły i dramatyczny” odwrót gruzińskich wojsk z Gori. Opisał on szczegółowo, jak gruzińskie czołgi i transportery opancerzone wycofywały się w stronę Tbilisi. Wjazd do Gori od strony autostrady Gori–Tbilisi został zablokowany przez policję. Brytyjski dziennik „The Daily Telegraph” donosił, że był świadkiem „chaotycznego odwrotu z Gori na pełną skalę, któremu towarzyszyła panika”. Do godz. 20:30 11 sierpnia siły gruzińskie całkowicie opuściły Gori. Przedstawiciel władz Gruzji oświadczył, że oddziały otrzymały rozkaz zabezpieczenia Tbilisi, stolicy kraju. Gruzińskie wojsko przegrupowało się w Mcchecie, położonej 24 km od Tbilisi.