Jeden z uciekających mieszkańców gruzińskiej wsi powiedział: „Jutro przyjdzie kolej na Ukrainę, a nikt na Zachodzie nic nie robi, by ich powstrzymać”.
Po wycofaniu się wojsk gruzińskich z Cchinwali 10 sierpnia, Rosjanie 11 sierpnia (do godzin popołudniowych) prowadzili niekontrolowany ostrzał obszarów cywilnych w Gori, o czym donosił dziennik „The Guardian”. O ile 10 sierpnia siły gruzińskie utrzymywały pozycje w wąwozie, w którym leży Gori, aż do punktu oddalonego o około 6,5 km od granicy z Osetią Południową, o tyle do popołudnia 11 sierpnia pozycje te zostały przesunięte o ok. 10 km na południe. Około godz. 12:30 w północnej części wąwozu nastąpiło kilkanaście eksplozji. Rosyjski Sztab Generalny utrzymywał, że „kluczową zasadą” Rosji jest niewkraczanie poza granice Osetii Południowej. Gruzińskie dowództwo wojskowe informowało, że artyleria przeciwnika znajduje się już na terytorium Gruzji niebędącym przedmiotem sporu. Przedmieścia Gori zostały obsadzone gruzińskim sprzętem wojskowym w celu odstraszenia ewentualnej rosyjskiej inwazji.