Od czerwca Argentyńczyk zaczął regularnie występować w turniejach rangi ATP Challenger Tour, począwszy w Reggio nell’Emilia. Na początku listopada triumfował w Montevideo po finale z Borisem Pašanskim. Sezon 2005 zakończył na 157. miejscu w klasyfikacji ATP.
Sezon 2006 – miejsce w TOP 100 na koniec roku Startując w imprezach ATP Challenger Tour odniósł dwa turniejowe zwycięstwa, na początku kwietnia w Aguascalientes i na początku sierpnia w Segowii. W ćwierćfinale w Segowii był lepszy od Fernanda Verdasco (nr 27. ATP).
W lutym wystartował po raz pierwszy w turnieju z cyklu ATP World Tour. W 1 rundzie w Viña del Mar pokonał Alberta Portasa następnie przegrywając z Fernando Gonzálezem.
Premierowy występ Argentyńczyka w drabince głównej zawodów Wielkiego Szlema miał miejsce na French Open, gdzie dostał się po przejściu kwalifikacji. W 1 rundzie uległ Juanowi Carlosowi Ferrero. W kolejnych tygodniach dotarł do ćwierćfinału turnieju ATP World Tour w Umagu ponosząc porażkę ze Stanislasem Wawrinką.
Pod koniec sierpnia zakwalifikował się do turnieju głównego US Open, w 1 rundzie odpadając z Alejandrem Fallą. Na początku października osiągnął 3 rundę rozgrywek w Tokio. Po zakończeniu zawodów, dnia 9 października po raz pierwszy znalazł się w czołowej setce rankingu ATP, na 99.