Dowódca zgrupowania mjr „Węgielny” zdecydował się przyjąć walkę. Dowodząc ze wzgórza 177,6 w okolicach Nowosiółek Dolnych postawił 4 Brygadzie następujące zadanie: o 8.30 uderzyć z podstawy wyjściowej w rejonie miejscowości Girudna i rozbić część kolumny nieprzyjaciela maszerującego na płd. wzgórza 173,7 w Pogrundzie, na zachód od linii wzgórz 177,6 –173,7 płd. Pogrunda.
Do walki wszedł też niemiecki 16 pułk strzelców spadochronowych ppłk. Gerharta Schirmera. Około 500 żołnierzy z grupy płk. Toldsdorfa przeprawiło się na prawy brzeg Wilii z zadaniem osłony wycofujących się wojsk gen. Stahela. Wykonując postawione zadanie, „Ronin” rozwinął całą brygadę do walki i zapędził się daleko w głąb lasu, łamiąc opór oddziałów Stahela i biorąc jeńców. W pierwszym rzucie atakowała 2 kompania strzelecką sierż. „Zagończyka”. Opór, na który natrafił, był silny i zorganizowany, bez śladu nastrojów kapitulacji. Mimo to „Ronin” zdobył wiele sprzętu bojowego, przede wszystkim ręcznej broni maszynowej.