List, który napisał do wujka, pracującego jako prawnik w Stuttgarcie, został zatrzymany przez cenzurę.

Proces Proces Hirscha prowadzony przez Sąd Ludowy (Volksgericht) był tajny i odbył się 8 marca 1937 roku. Tego samego dnia sądzono również jego przyjaciela, który został aresztowany kilka tygodni po zatrzymaniu Hirscha. Postawiono mu zarzut współpracy w spisku. Z zeznań jednoznacznie wynikało, że w szeregach Czarnego Frontu działał co najmniej jeden podwójny agent, który informował Gestapo o Hirschu. Świadek oskarżenia opisał plan zamachu z takimi szczegółami, które mógł znać jedynie członek Czarnego Frontu. W czasie przesłuchania Hirsch nie wyparł się swojego udziału w spisku, chociaż jego adwokat domagał się dla niego uniewinnienia wobec braku konkretnych dowodów. Gdy Hirscha zapytano, czy targnąłby się na życie Adolfa Hitlera, gdyby miał taką możliwość, ten odpowiedział twierdząco.

Chociaż sam Hitler nie był celem zamachu, odpowiedź Hirscha stała się przyczyną plotek w międzynarodowej prasie, które głosiły, że Hirsch zamierzał zamordować Hitlera. Sąd uznał go za winnego i skazał na śmierć. Jego przyjaciel został uniewinniony.