Tam miał otrzymać od łącznika kwit bagażowy na dwie walizki, które zostały przemycone do Niemiec. Zamiast tego pojechał do Stuttgartu, gdzie wcześniej zaplanował spotkać się ze swoim starym przyjacielem. Na podstawie listów, które Hirsch napisał do swojej rodziny z więzienia, można wywnioskować, że wahał się czy dokonać zamachu i że liczył, że jego przyjaciel wyperswaduje mu ten pomysł z głowy.

Aresztowanie i więzienie Hirsch przybył do Stuttgartu późnym wieczorem 20 grudnia. Gdy jego przyjaciel nie stawił się na umówionym miejscu spotkania, Hirsch postanowił zameldować się w Hotelu Pelikan, stojącym naprzeciwko stacji kolejowej. Wczesnym rankiem 21 grudnia agenci Gestapo aresztowali go w pokoju hotelowym. Hirsch został przesłuchany najpierw w Stuttgarcie, a następnie w berlińskim więzieniu Plötzensee. Został oskarżony o udział w spisku, którego celem miała być zdrada stanu. Oskarżono go również o zamiar popełnienia przestępstwa z wykorzystaniem materiałów wybuchowych, pomimo faktu, że w czasie aresztowania nie miał przy sobie żadnych ładunków wybuchowych. Na proces oczekiwał przez dziesięć tygodni w odizolowanej celi. Nie pozwolono mu skontaktować się z rodziną oraz krewnymi w Niemczech.