Szósty wypad Powodem zaplanowania szóstego wypadu był zły stan załogi, spowodowany chorobami, i brakami żywności. Dlatego zaplanowano uderzenie w kierunku wschodnim – jak przypuszczano, najmniej bronionym, płaskim i umożliwiającym zaskoczenia przeciwnika. Poza tym liczono, że właśnie w okolicy Mościsk znajdują się magazyny żywności oblegających wojsk rosyjskich, których zniszczenie obniżyłoby morale Rosjan, jak również spodziewano się w sprzyjających warunkach połączyć się z armią generała Karla Pflanzer-Baltina.

W ten sposób doszło do szóstego i ostatniego wypadu w dniu 19 marca 1915 roku. Plan desperackiego uderzenia był następujący: wybrane oddziały szturmowe bez przygotowania artyleryjskiego miały zbliżyć się bezszelestnie do pierwszej linii nieprzyjaciela, sforsować umocnienia i złamać jego opór w walce wręcz. Za nimi ruszyć miała cała masa zdatniejszych do walki żołnierzy otwierając drogę reszcie załogi. Każdy otrzymał po trzy konserwy mięsne jako wyżywienie na drogę, co pozwolić miało na dotarcie do zbawiennych magazynów w Mościskach.