Rozprawa odbyła się w czerwcu. Uznano, że był winny, ale zabójstwa ani nie pierwszego, ani nawet drugiego stopnia. Został skazany na 6 miesięcy więzienia, z którego wyszedł po trzech miesiącach „za dobre sprawowanie”. I ponownie wszedł do elity stanu.
Dla Dylana proces ten stał się wyrazem konfliktu między białymi a czarnymi, bogatymi, a biednymi, panami, a służącymi.
W swoim tekście, łączącym poezję z reportażem (i to bardzo drobiazgowym), Dylan stosuje na przemian patos i ironię, nie dając się przy tym ograniczyć schematowi rymów.
Dwie pierwsze zwrotki Dylan poświęcił na przedstawienie postaci Zantzingera oraz jego środowiska – lokalnej arystokracji stanowej z politycznymi koneksjami. Atak Dylana na nich jest bardzo subtelny, chociaż bardzo łatwo można go było uczynić brutalnym. Tak samo podszedł do samej sceny morderstwa.
Technika pisarska Dylana najbardziej uwidacznia się w zwrotce czwartej i ostatniej, kiedy słuchacz orientuje się, że znaczenie słów jest w tym wypadku dokładnie odwrotne.
Ballada ta wiele zawdzięcza wpływowi dwóch poetów. Jednym z nich był François Villon, a drugim Bertolt Brecht. Utwór został napisany w małym notesie w restauracji na Seventh Av.