Centrala miała oddziaływać na wychodźstwo mazurskie na terenie całej Rzeszy.

Działacze berlińskiej Centrali Związku uważali, że ich działalność w Berlinie będzie znacznie swobodniejsza niż na Mazurach, i że będą mogli oddziaływać nie tylko na swoich ziomków przebywających na wychodźstwie, lecz także na terenach mazurskich. Wielu Mazurów przebywających z dala od swojego Heimatu odczuwało obcość wobec narodu niemieckiego, co przyczyniło się do ich powrotu do mazurskości.

W pierwszych miesiącach po reaktywowaniu w Berlinie Związku Mazurów, zajmował (przynajmniej oficjalnie) równie krytyczne stanowisko wobec Związku Polaków w Niemczech, jak i wobec Heimatdienstu, a to z powodu chęci pozbawiania Mazurów odrębności szczepowej. W późniejszym okresie, pod wpływem Sawitzkiego, Związek Mazurów próbował zbliżyć się do Związku Polaków nie rezygnując z zasadniczych założeń programowych. Niemniej ten ostatni, przede wszystkim pod wpływem polskiej służby konsularnej, krytycznie oceniał możliwości współpracy. Przeszkadzały mu zwłaszcza separatystyczne założenia Związku Mazurów.