Wcześniej zdający wachtę II oficer Mariusz Schwebs przekazał III oficerowi Lewandowskiemu, że balastami nie operował.
Czterostopniowy przechył i prom od 2:00 do 3:05 Prom po godzinie 2:00 miał przechył wynoszący 4 stopnie i III oficer Lewandowski zdecydował się bez konsultacji z kapitanem zlikwidować przechył wydając polecenie marynarzowi Józefowi Nodze, który otworzył zawór zbiornika przechyłowego, po czym zameldował przez ukf-kę, że zawór jest otwarty. Lewandowski uruchomił pompę i przepompował około dwudziestu ton wody z prawej burty na lewą. Prom się wyprostował, ale po chwili znów przechylił się na prawo.
Około 2:40 dowódca promu „Nieborów” kapitan Józef Kochmański połączył się z „Heweliuszem” („Nieborów” wtedy go mijał i już wówczas „Heweliusz” miał duży przechył) i zdziwił się, kiedy usłyszał głos pełniącego wachtę III oficera Janusza Lewandowskiego, któremu polecił natychmiast zbudzić kapitana Ułasiewicza i nie wychylać się poza przylądek Arkona.