jasełka przed Bożym Narodzeniem), wygłaszał pogadanki i referaty dla rodziców przy kawie i pączkach, a nawet niekiedy (wspólnie z Józefem Mozolewskim i Izydorem Mackowiczem) organizację owych pogadanek współfinansował.

Pracując i aktywnie działając na polu społeczno-kulturalnym polskiej mniejszości narodowej na Pomorzu odwiedzał często w pobliskim Zakrzewie swego szwagra, ks. Bolesława Domańskiego, proboszcza miejscowej parafii, „Księdza Patrona” Polaków w Rzeszy Niemieckiej, od 1931 prezesa Związku Polaków w Niemczech. Wraz z ks. Domańskim i nauczycielem Kanią kierował pracami towarzystwa młodzieży w Zakrzewie.

Był przewodniczącym złotowskiego rejonu konferencyjnego, wygłaszał tam odczyty i pogadanki skierowane tak do kolegów nauczycieli, jak i szerszych kręgów Polonii ziemi złotowskiej, V Dzielnicy Związku Polaków w Niemczech. Jedna z opinii władz szkolnych określała jego działalność następująco:

Od 1939 thumb|zawiadomienie o śmierci oraz wpis w księdze obozowej KL Dachau