Heinz Baumkötter przeprowadzał w obozie eksperymenty medyczne m.in. wszczepywanie więźniom żółtaczki. Na jesieni 1942 roku Kulisiewicz słuchał, przypuszczalnie w baraku 39, wykonania piosenki Roseberego do melodii „Tsen Brider”, podczas którego SS napadło na żydowski chór. Kulisiewicz przez całą noc starał się zapamiętać tekst właśnie zasłyszanej piosenki, obecne znanej jako „Żydowska Piosenka Śmierci (Jüdischer Todessang)”. Na wiosnę 1944 roku pracował w grupie więźniów, na których Niemcy szczuli psy tresowane do ścigania i tropienia więźniów. Później, podając się za trenera, zaczął tresować wilczurzycę Astę. Nabawił się od niej choroby oczu. Podczas wymarszu z obozu w Sachsenhausen był świadkiem morderstwa Danusi, którą zabił młody esesman. Koniec wojny zastał go w okolicach miasta Schwerin.

Lata powojenne Z okolic Schwerina wrócił do Cieszyna, a następnie do Krakowa, gdzie rozpoznano u niego gruźlicę i skierowano do szpitala na oddział gruźliczy. Tam, w stanie wzburzenia emocjonalnego, przez trzy tygodnie, dyktował pielęgniarce piosenki, jakie zapamiętał w Sachsenhausen oraz nazwiska i inne informacje dotyczące tekstów i anegdot z nimi związanych, m.in. okoliczności, w jakich powstały. W sumie pielegniarka przepisała na maszynie ponad 700 stron.