Ich głównym argumentem było to, że miasto położone jest wśród bagien oraz otoczone rzeką i będzie mogło wytrzymać oblężenie. Prawdopodobnie dodatkowym argumentem był też fakt, że Wercyngetoryks chciał zatrzymać Cezara przez dłuższy czas w jednym miejscu, by dodatkowo utrudnić mu zaopatrzenie.
W obliczu pogłębiających się braków w zaopatrzeniu w żywność Cezar bezzwłocznie przystąpił do oblężenia miasta. Rozpoczynając oblężenie stanął wobec trudności związanych z naturalnym położeniem miasta zbudowanego wśród bagien oraz opasanego rzeką, i do którego dostęp (tylko jeden, i to dość ciasny) był tylko z jednej strony, nakazał więc wykonać główne roboty oblężnicze naprzeciw tego dostępu – I rozpoczął sypać wał, podsuwać szopy bojowe i ustawiać dwie wieże, warunki naturalne uniemożliwiały bowiem opasanie miasta wałem.
Oblężenie przeciągało się, gdyż Biturygowie, wprawni w pracach górniczych ze względu na eksploatowanie licznych kopalń rud żelaza, bronili się bardzo skutecznie: