Po zajęciu i spacyfikowaniu Nowiodunum Cezar ruszył w kierunku głównego oppidum Biturygów, Avaricum (Avaricum - łac. "Bród na rzece Avara", tj. na dzisiejszej rzece Yevre), największego centrum handlu zbożem w całej Galii. Poprzez ten manewr Cezar chciał poddać swej woli lud Biturygów oraz pozbawić Wercyngetoryksa cennego sprzymierzeńca. Dodatkowym motywem było przekonanie o tym, że zaopatrzy się tam w zboże dla żołnierzy. Było to o tyle ważne, że wódz Galów, który miał wcześniej możliwość zapoznania się z taktyką bitewną legionów i talentem dowódczym Cezara, postanowił unikać otwartego starcia w polu. Obrał więc taktykę spalonej ziemi, licząc na wygłodzenie legionistów. Według niego należało uniemożliwić legionom aprowizację poprzez spalenie na pniu dojrzewającego zboża i odciąć je od wszelkich dostaw zaopatrzenia. Jednocześnie szukające zaopatrzenia, rozproszone i oddalone od sił głównych oddziały rzymskie będzie można osaczać i po kolei niszczyć. Zebrani na naradzie wojennej naczelnicy plemion zgodzili się na ten plan. W jednym dniu poszło z dymem dwadzieścia miast i miasteczek Biturygów. Jednak kiedy miano podłożyć ogień pod domy Avaricum, największego i najbogatszego miasta, Biturygowie zaczęli błagać Wercyngetoryksa o jego oszczędzenie.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Oblężenie Avaricum · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.