W zamierzeniu reżysera Wesela jako dramatu nie dałoby się zekranizować bez aktualizacji legendy, która towarzyszyła utworowi Wyspiańskiego.

Zanim Wajda rozpoczął prace nad Weselem, na początku 1972 roku założył Zespół Filmowy „X”, obejmując w nim funkcję dyrektora artystycznego. Realizację adaptacji dramatu poprzedzała dyskusja, czy ma sens tworzenie filmu, który byłby zrozumiały tylko w Polsce. Atmosfera niepewności przełożyła się na zmianę koncepcji już w trakcie zdjęć. Początkowo Wajda usiłował zmierzyć się z legendą, wyprowadzając akcję filmu z bronowickiej chałupy i umieszczając ją w Krakowie oraz jego okolicach. Pierwotna koncepcja scenariusza pióra Andrzeja Kijowskiego zakładała na przykład, że Stańczyk wprowadzi Dziennikarza na wieżę dzwonu Zygmunt. Po czterech tygodniach realizacji zdjęć w plenerze (kręconych w okolicach pałacu w Oborach i w Czosnowie) reżyser uznał jednak, że efekt prac pozbawił adaptację dramaturgicznego napięcia. Toteż większość materiału nagranego w plenerze nie została wykorzystana, a w obrębie filmu znalazły się jedynie sekwencja wstępna, scena przejazdu orszaku spod kościoła do Bronowic oraz scena nieudanej akcji insurekcyjnej.