Gospodarz wręcza otrzymany od Wernyhory złoty róg młodemu chłopu Jaśkowi, nakazując mu porwać lud do powstania przeciwko zaborcy. Jasiek, biorąc złoty róg, galopuje na białym koniu. Jednak, gubiąc się we mgle, trafia do miejsca, w którym stykają się granice wszystkich trzech zaborów. Otoczony przez żołnierzy rosyjskich, niemieckich i austriackich, Jasiek ucieka z powrotem. Tymczasem wesele traci impet, a większość weselników zasypia lub siedzi w odrętwieniu. W tym czasie chłopi pod przewodnictwem Czepca przygotowują kosy i wdziewają powstańczy ubiór. Członkowie inteligencji zostają otoczeni przez chłopów z kosami w dłoniach, którzy próbują przymusić ich do wyznania, kto przybył do dworu poprzedniej nocy. Gospodarz przypomina sobie rozmowę z Wernyhorą i objaśnia obecnym jego polecenia. Nagle słychać tętent konia, który zwiastuje bliskie rozpoczęcie powstania. Z mgły wyłania się oddział zbrojnych kosynierów, który maszeruje przed dwór. Wszyscy uczestnicy wesela klękają w oczekiwaniu na przybycie Wernyhory. Tymczasem na miejscu zjawia się Jasiek, który uświadamia sobie o zgubie złotego rogu. Nie mając go, bezskutecznie próbuje wybudzić odrętwiałych weselników, którzy powoli zaczynają jednostajnie tańczyć wokół Chochoła.