Rano Geralt i Oczko idą na spacer nad brzegiem morza. Czas płynie im przy miłej rozmowie. Spotkanie przerywa im jednak Agloval. Otóż miał on randkę z Sh’eenaz, czekał na nią nad brzegiem morza przez trzy godziny, aż nadszedł przypływ i zalał go. Teraz wracał do domu mokry i zły. Przypomina wiedźminowi o zleceniu i prosi go o szybkie działanie. Chwilę później pojawia się Sh’eenaz. Jest poirytowana faktem, że Agloval nie czekał na nią. Uważa, że prawdziwa miłość wymaga trochę poświęcenia. Na nic zdają się tłumaczenia Geralta.

Podczas odpływu Geralt wyrusza w miejsce napadu potwora na statek. Towarzyszy mu Jaskier. Widząc małże bard przypomina sobie o urodzinach Oczka i zbiera je w nadziei, że znajdzie perłę. Chwilę później Geralt odnajduje schody do legendarnego miasta Ys. Kiedy rozpoczął się przypływ, z wody wypływają tajemnicze stwory. To one napadły na rybaków. W walce wiedźmin zabija kilku przeciwników, zostaje ranny, a w ostatniej zaś chwili przed utonięciem ratuje go Sh’eenaz. Wiedźmin i Jaskier wracają do Essi. Oczko opatruje Geralta, a Jaskier jako prezent od Białowłosego wręcza jej małże. Okazuje się, że w skorupie była perła. Essi jest wdzięczna za prezent i wyjawia całą prawdę o swoich uczuciach do Geralta.