Pomimo że Tuszka nie potrafi dokładnie odpowiedzieć sceptycznemu inspektorowi Konarskiemu, co skłoniło Orzechowskiego do „sabotażu”, pierwsza wersja zdarzeń zostaje wstępnie zaakceptowana. Karaś jednak domaga się, aby przesłuchać jako drugiego świadka Zaporę. Opowieść, którą przedstawia Zapora, różni się nieco od wersji zdarzeń przedstawianej przez Tuszkę. Cztery lata przed tragedią Zapora, który bezskutecznie po II wojnie światowej próbował znaleźć sobie zajęcie i parał się szabrownictwem, dzięki Tuszce otrzymał pracę w kolei. Początkowo pracował z mechanikiem Krokusem, który nauczył go zawodu. Na polecenie Tuszki Zapora został pomocnikiem mechanika Orzechowskiego (obok palacza Nowaka), mając okazję bliżej poznać maszynistę. Sam Orzechowski dał się poznać jako człowiek surowy i traktujący z góry młodych podwładnych, zarazem pedantyczny w dbaniu o parowóz i nie rezygnujący ze starych nawyków. Początkowo przekorny wobec Orzechowskiego, Zapora powoli uczył się rzetelności w wykonywaniu zawodu i szacunku dla swego przełożonego.