W pierwszej opowieści naczelnik Tuszka otwarcie oskarża Orzechowskiego o sabotaż, który mógł być wynikiem zemsty za odesłanie starego maszynisty na emeryturę. Tuszka wspomina go jeszcze z czasów, gdy sam był przed wojną pomocnikiem maszynisty w parowozowni Jarosław. W relacji Tuszki Orzechowski był „wrogiem klasowym”, pedantem oraz człowiekiem z minionej epoki, który z pogardą odnosił się do szybko awansujących młodych kolejarzy. W roku poprzedzającym tragiczne zdarzenia Tuszka został oddelegowany do parowozowni z zadaniem wprowadzenia w niej postępowych zmian i oszczędności. Orzechowski, oskarżany przez Tuszkę o marnotrawstwo węgla, został przezeń poddany wzmożonej obserwacji. Zamierzając rozbić brygadę starego maszynisty, Tuszka wymienił pomocnika Orzechowskiego, Jankowskiego, na innego – Stanisława Zaporę, członka ZMP. Miesiąc później rozpoczęły się przygotowania do współzawodnictwa. Na zebraniu wszystkich brygad Orzechowski jednak zaprotestował przeciwko spalaniu gorszych gatunków węgla, skazując się na ostracyzm otoczenia. W następstwie został zmuszony przez Tuszkę do przejścia na emeryturę.