O tamtych dniach tak później wspominał:

Jako zesłaniec miał obowiązek meldować się co miesiąc na komisariacie, zdając dokładne relacje, gdzie przebywał i co robił. W czerwcu 1955 odrzucił propozycję powrotu do Polski i zdecydował się przyjąć obywatelstwo ZSRR, by pozostać na stałe w Kazachstanie. W maju 1956 otrzymał paszport i mógł poruszać się po całym terytorium ZSRR. Zrezygnował z pracy stróża i odtąd zajął się wyłącznie duszpasterstwem, mieszkając na peryferiach Karagandy u Polaków Stanisława i Zuzanny Maderów.

Następnie w czerwcu 1957 wyjechał w okolice Ałma-Aty do polskich deportowanych, pracując jako duszpasterz, mieszkając w Nikołajewce u Józefa Guzowskiego, a potem w wiosce Oktiobr, mieszkając u Malwiny Kan. Następnie przebywał w Żonaszarze, gdzie mieszkał u Józefa Weselskiego, a swoją posługę kapłańską pełnił w domu Karoliny i Franciszka Kardaszów, aż do końca czerwca 1957.