Boholt, Yarpen i Yennefer cały czas chcą zabić smoka. Rębacze obezwładniają Dorregaraya i przywiązują go do wozu, by im nie przeszkadzał. Geralt i Jaskier stają w jego obronie, ale także zostają pokonani. Yennefer zbytnio dyryguje całą akcją i po chwili ona sama również zostaje związana. Reszta szykuje się do zabicia smoka. Atakują, lecz stwór jest lepszy. Zza skał wyskakują Tea i Vea. Szybko rozprawiają się z Boholtem i jego ludźmi. Yarpen z krasnoludami chowają się ze strachu na drzewie. Tymczasem związani odkrywają, czego smok tak pilnie strzegł. Był to mały smoczek. Smok zatruty przez Kozojeda był matką. W zamian za umożliwienie ucieczki oddała ona Złotemu Smokowi swoje małe. Geralt za pomocą znaku Igni przepala więzy na nogach czarodziejki. W stronę smoka pędzi właśnie zbrojny oddział chłopów, lecz Yennefer zamienia ich zaklęciami rzucanymi za pomocą nogi w różne zwierzęta. Pozostałych zabijają Zerrikanki. Chciały one również zabić czarodziejkę, lecz zabrania im tego smok. Kobieta ukryła bowiem jego wychowanka.