Złoty smok przemienia się w rycerza Borcha Trzy Kawki. Wychodzi na jaw, że Borch jest naprawdę smokiem, przybiera postać ludzką ponieważ ludzie wydają mu się mili i interesujący. Dziękuje Geraltowi i Yennefer za pomoc. Mówi im, że każdy może znaleźć jakiś sposób na ocalenie, nawet ci, którzy, jak wiedźmin i czarodziejka, są bezpłodni. Jednak rozczarowuje Yennefer – nie jest w stanie przywrócić jej zdolności do macierzyństwa. Nawet w magii Złotego Smoka istnieją bowiem Granice Możliwości. Yarpen ze swoimi ludźmi schodzi wreszcie z drzewa i godzi się z wiedźminem. Borch przemienia się w smoka i obiecawszy Geraltowi wieczną przyjaźń odchodzi wraz z Zerrikankami w stronę zachodzącego słońca. Patrząc na niego wiedźmin zrozumiał wreszcie słowa Vei: Borch był rzeczywiście najpiękniejszy.

Geralt mówi, że prawdziwe smoki (w przeciwieństwie do latawców) są chronione przez kodeks wiedźmiński. W opowiadaniu są wymienione smoki zielone, czerwone, czarne (odmiana czerwonych) i białe (żyjące na dalekiej północy).

Kategoria:Opowiadania z cyklu wiedźmińskiego Kategoria:Utwory literackie z 1991