Sekretarz wojsk lądowych preferował „Topkick”, natomiast nazwę „Explorer” miał wybrać prezydent Eisenhower.

Do łączności z satelitą założono cztery stacje pomiarowe orbity satelity: na przylądku Canaveral na Florydzie, w Earthquake Valley koło San Diego, w Ibadan w Nigerii i w Singapurze. Stacje te były zaopatrzone w odbiorniki Mikroloch, które automatycznie dopasowywały się do częstotliwości nadajnika, mierząc jednocześnie odchylenie częstotliwości w miejscu odbioru i umożliwiały obliczenie prędkości satelity. Podobnie jak Korolow, cztery miesiące wcześniej, generał Bruce Medaris musiał czekać ponad półtorej godziny czy Explorer nabrał dostatecznego pędu, żeby pozostać na orbicie. Zgodnie z obliczeniami von Brauna sygnał na Zachodnim Wybrzeżu powinien zostać odebrany po 100 minutach od wystrzelenia (o godzinie 0:30). Po pełnym niepokoju oczekiwaniu o godzinie 0:45 czasu miejscowego stacja Goldstone w Earthquake Valley usłyszała sygnał z Explorera. Dla wszystkich stało się jasne, że ciąg silników Juno musiał okazać się większy, niż zakładano, wskutek czego Explorer poruszał się po znacznie większej orbicie, co wyjaśniło, dlaczego dotarł z opóźnieniem nad Kalifornię, ale zarazem gwarantowało, że będzie krążył wokół Ziemi przez wiele lat.