Stany Zjednoczone wkroczyły w erę kosmiczną.Przed godziną pierwszą w nocy Biały Dom wydał oświadczenie dla prasy odnotowujące sukces satelity, podkreślając jego olbrzymie znaczenie dla nauki, ale ani słowem nie wspomniał o roli jaką w jego wystrzeleniu odegrały wojska lądowe. Również prezydent Dwight Eisenhower pominął je w liście gratulacyjnym przesłanym do National Science Foundation. O godzinie 1:30 Van Allen, von Braun i Pickering wkroczyli na scenę w National Academy of Sciences z dwoma rekwizytami przygotowanymi z myślą o fotoreporterach – pełnowymiarową kopią satelity i modelem rakiety Juno, na którym widniał wykonany dużymi literami napis „US Army”. Ich zdjęcie z trzymanym w górze na wyciągniętych rękach modelem Explorera obiegło cały świat.
W Huntsville w Alabamie na terenie ośrodka rakietowego uroczystość dla uczczenia wystrzelenia satelity zgromadziła od 15 000 do 20 000 ludzi. Generał Medaris przyjął defiladę wojskową i urządzono publiczny pokaz ze startu rakiety Juno z Explorerem.