Jakkolwiek pisarz czerpał z inspiracji, jakie niósł nowy nurt w literaturze, nigdy nie stanął po stronie „czucia i wiary” w walce Adama Mickiewicza z Janem Śniadeckim, a w późniejszym czasie nie krył swojej niechęci względem większości ideałów romantycznych.

Dymitr i Maria Tragedia romantyczna Dymitr i Maria (tytuł lwowski to Wróżba i zemsta) powstała bezpośrednio po ukończeniu Pelopidów. Choć wystawienie sztuki poprzedziła deklaracja autorska, w której pada wyznanie o utrudzeniu ciągłym pisaniem utworów scenicznych w duchu neoklasycystycznym, jej styl i kompozycja w gruncie rzeczy nie wniosła wielu innowacji. Współcześni badacze często wykazują niekonsekwencję, z jaką Korzeniowski podjął się pracy nad swoim najnowszym dziełem. Okazało się bowiem, że tragedia ta zasługuje na miano romantycznej jedynie w sferze zewnętrznej, ściślej: w dekoracjach oraz nastroju. Co do kompozycji, trzymała się ona jeszcze normy i konwencji panującej w kulturze wysokiej epoki Księstwa Warszawskiego, a znanej z takich dzieł jak choćby Barbara Radziwiłłówna Alojzego Felińskiego. W istocie pisarzowi udało się świadomie przezwyciężyć tę klasycystyczną manierę dopiero w następnej sztuce, Piękna kobieta (tytuł lwowski Piękność zgubą).