Krytycy często zarzucali tragedii Korzeniowskiego brak dramatycznego starcia nierozwiązywalnych racji, walki namiętności, a zamiast tego – częste popadanie w morał, którego przesłanie mówiło o możliwości skruchy i pojednania, nawet w najmroczniejszych sytuacjach życiowych. Stąd też niektórzy badacze twierdzą, że Dymitr i Maria jest utworem raczej z pogranicza tragedii, niż tragedią sensu stricto. Nie przeszkodziło to jednak dziełu w zdobyciu uznania i sławy.
Temat Dymitra i Marii był ówczesnym widzom dobrze znany, a zyskał literacką popularność zwłaszcza dzięki powieści poetyckiej Antoniego Malczewskiego Maria. Maria kocha ze wzajemnością Dymitra, jednak nad głowami obojga od początku zawisa cień zagłady: ona ostatecznie zostaje utopiona w stawie przez osoby przeciwne temu związkowi. Autor nadaje całej intrydze głębię psychologiczną. Wojewoda, główny sprawca zabójstwa, jest bardziej narzędziem fatum niż zbrodniarzem na mocy samej woli;