Leszek Będkowski także umieszcza Dzień drogi do Meorii w tradycji polskiej fantastyki socjologiczno-politycznej i wskazuje go jako jeden z utworów poprzedzających rozwój nowej generacji dystopii politycznych po 1989 roku. Zdaniem badacza wypracowany wcześniej model fantastyki, koncentrujący się na problematyce zniewolenia i manipulacji społeczeństwem, nie zanikł wraz z upadkiem komunizmu, lecz został następnie przystosowany przez polskich autorów do podejmowania nowych problemów społeczno-politycznych.

Satyra na PRL i Zimną Wojnę Maurycy Zajęcki zwracał uwagę na satyryczny charakter utworu i liczne aluzje do absurdów życia codziennego w PRL. Zajęcki wiązał obraz ziemskiego społeczeństwa z figurą homo sovieticus, wskazując przedstawione przez Oramusa upadek etosu pracy, powszechność działań pozornych, brud, bałagan i skłonność do narzekania jako elementy mentalności ukształtowanej przez system zniewolenia. Zajęcki odczytywał świat opanowany przez Hoam jako model PRL: okupanci za pośrednictwem wspieranych militarnie rządów marionetkowych narzucają własny system wartości i eksploatują Ziemię, doprowadzając do jej gospodarczej i cywilizacyjnej ruiny.