Za aluzję uważał również sam tytuł powieści, który według niego ironicznie nawiązuje do idealnego komunistycznego miasta z Obłoku Magellana Stanisława Lema.

Zdaniem Zajęckiego Oramus rozwija przy tym modele państwa totalitarnego obecne we wcześniejszej fantastyce socjologicznej, wprowadzając do nich wcześniej pomijany czynnik – oddziaływanie sąsiednich państw demokratycznych, które półoficjalnie wspierają opozycję. Sytuacja przedstawiona w powieści odpowiada w tej interpretacji realiom zimnej wojny oglądanym z perspektywy zniewolonego państwa. Emigranci i ich sojusznicy udzielają Ziemi pomocy i szkolą wysyłanych na nią agentów, pełniąc rolę zewnętrznego ośrodka wspierającego walkę z reżimem. Ich działania ogranicza jednak słaba znajomość miejscowych realiów. Zajęcki określał ten wątek jako ironiczną, lecz poważną analizę specyfiki walki z reżimem prowadzonej z pozycji emigracji politycznej. Zwracał także uwagę na rolę ideologii w systemie Hoam: jej nakazy nie muszą mieć praktycznego uzasadnienia, ponieważ służą również sprawdzaniu lojalności i wytwarzaniu postaw konformistycznych.