Zygzak jest rozdarty między pragnieniem zwycięstwa a rodzącym się uczuciem do Sally, w końcu jednak odjeżdża.
Wyścig w Kalifornii zaczyna się dla niego niefortunnie – McQueen nie może się skupić i ma problemy z dogonieniem rywali. Wciąż myśli o Sally. Nagle w słuchawkach słyszy głos Hudsona – okazuje się, że jego przyjaciele z Chłodnicy Górskiej przyjechali mu towarzyszyć, a sam Hudson przejmuje rolę szefa jego ekipy technicznej. Dzięki jego radom i zachętom Zygzak brawurowo nadrabia straty i wyprzedza rywali. O krok od zwycięstwa spostrzega, że Marucha nieczystym zagraniem spycha z toru Króla, który ulega wypadkowi. Przypominając sobie wypadek Hudsona, który zakończył karierę mistrza, Zygzak hamuje tuż przed linią mety, puszcza Maruchę przodem i wraca po poobijanego Króla. Popychając go przed sobą przetacza go przez linię mety ze słowami „Król musi ukończyć ostatni wyścig”. Marucha zostaje oficjalnym zwycięzcą, ale wszyscy kibice i komentatorzy są po stronie Zygzaka. Dinoco oferuje sponsoring McQueenowi, ten jednak uprzejmie odmawia, postanawiając pozostać lojalnym swojemu dotychczasowemu sponsorowi.
Po wyścigu McQueen wraca do Chłodnicy na stałe, zakłada tam swoją bazę treningową.