Krzysztof Korycki i Janusz Tyszkiewicz zajmowali prawe skrzydło, książę Wiśniowiecki lewe. W środku stanął Suchodolski, piechota Osińskiego i artyleria. W myśl planu Wiśniowieckiego postanowiono wykorzystać sprzyjające warunki terenowe i zastosować szarżę kawalerii na świeżo przeprawione siły wroga.

Krzywonos ustawił tabor wraz z piechotą zaporoską na prawym skrzydle naprzeciw Koryckiego, lewe skrzydło zajęła reszta wojsk (głównie czerń). W centrum stanęła większość jazdy, część piechoty i artyleria. Pod ogniem artylerii kozackiej załamała się obrona dragonów strzegących przeprawy. Nieprzyjaciel przystąpił do generalnej przeprawy. Pod ogniem polskich dział Krzywonos rozpoczął forsowanie Słuczy na swoim lewym skrzydle. Wiśniowiecki wstrzymał ogień artylerii i cofnął swe wojska pozorując odwrót, pozwalając w ten sposób Kozakom na przeprawę. Gdy przeprawiło się kilkanaście tysięcy Kozaków, jazda ruszyła do szarży z całą siłą. Nieprzyjaciel z ciężkimi stratami został w całości wyparty za rzekę, a jazda zanim wróciła na poprzednie pozycje, zdołała z rozpędu zdobyć za rzeką 4 działa i 2 hakownice. Podobny manewr powtórzony został jeszcze trzykrotnie.