Niemniej jednak Brytyjczycy zanotowali na swoim koncie kilka bolesnych porażek, największą była bitwa pod Mahiwą, gdzie Niemcy przy stracie 100 ludzi wyeliminowali z dalszej walki 1600 Brytyjczyków.
Pomimo wielkich wysiłków Lettowa przewaga przeciwnika była przytłaczająca (nieraz 1:50), dlatego też nie miał on najmniejszych szans na obronę jakiegokolwiek terytorium ze względu na szczupłość swych sił i odcięcie od świata. Korzystając z tego, że Portugalia wypowiedziała wojnę Cesarstwu Niemieckiemu, Vorbeck postanowił najechać na portugalski Mozambik, gdzie, po pokonaniu portugalskich garnizonów zdobył nowych ludzi i zapasy. W sierpniu 1918 powrócił do Niemieckiej Afryki Wschodniej, tylko po to, aby uderzyć na Rodezję, dzięki czemu wymknął się z zastawionej na niego brytyjskiej pułapki. Wygrał tu m.in. 13 listopada bitwę pod Kasamą (było to już dwa dni po zawieszeniu broni w Europie). Kiedy plotki o niemieckiej przegranej w Europie okazały się prawdziwe (dzięki schwytaniu brytyjskiego posłańca przenoszącego wiadomość o zawieszeniu broni) von Lettow-Vorbeck poddał się 23 listopada ze swoją niezwyciężoną armią w Abercorn, w obecnej Zambii.