Płytki grób był przykryty stosem kamieni. Innym razem kładli ciało na rusztowaniu lub umieszczali je ze złożonymi kolanami w skrzyni grobowej. W grobach archeologowie znaleźli figurki, wisiorki i repliki narzędzi. Wierzyli więc w życie pozagrobowe. Czcili słońce i księżyc. Wierzyli w świat duchów z najwyższym duchem (potencjalnie Stwórcą) i potworami lub mrocznymi duchami.

Kontakt z Europejczykami Około 1000 nordyccy podróżnicy napotkali rdzennych mieszkańców północnej Nowej Fundlandii, którzy mogli być przodkami późniejszych Beothuków lub Dorsetów z Labradoru i Nowej Fundlandii. Zostali opisani w sagach wikingów jako Scraelingowie. Brutalne spotkania z wikingami wpłynęły na to, że Beothukowie unikali europejskich przybyszów.

Od 1497, wraz z przybyciem Włocha Giovanni Caboto, żeglującego pod auspicjami króla Henryka VII, teren Nowej Fundlandii zaczęli eksploatować Europejczycy. Aż do XVIII wieku wyspa była przede wszystkim bazą dla europejskiego rybołówstwa wędrownego. W dokumentach europejskich Beothukowie pojawiają się prawdopodobnie w 1501. Włoski dyplomata Alberto Cantino napisał o około 50 jeńcach z grupy rdzennych mężczyzn i kobiet, których widział w Lizbonie. Mogli to być Beothukowie.