Rzeczywiście niektórzy europejscy podróżnicy schwytali i wysłali grupy tubylcze do Europy, by były niewolnikami lub służyły jako żywe przykłady „egzotycznego” Nowego Świata. Większość z jeńców zmarła w drodze do Europy lub wkrótce po przybyciu. Niemniej mamy niewiele relacji na temat Beothuków, bo brakowało europejskich stałych obserwatorów ich zwyczajów. W 1612 doszło do przyjacielskiego spotkania niedoszłego kolonisty angielskiego, Johna Guya, z Beothukami w Trinity Bay. W połowie XVIII wieku zaczęło się rozwijać stałe osadnictwo angielskie (od półwyspu Avalon oraz zatok Trinity Bay, Bonavista Bay i Notre Dame Bay). Rosnąca obecność Mikmaków w południowej części wyspy ograniczyła aktywność Beothuków, podobnie obecność Inuitów w Cieśninie Belle Isle.

W 1768 porucznik John Cartwright został wysłany przez gubernatora Hugh Pallisera w głąb Nowej Fundlandii, aby nawiązać przyjazne stosunki z rdzennymi mieszkańcami wyspy. W czasie podróży wzdłuż rzeki Exploits nie spotkał żadnych Beothuków (przemieścili się wówczas za zwierzyną), ale sporządził kilka map tego obszaru. Są do dziś uważane za jeden z najwcześniejszych obszernych europejskich dokumentów opisujących życie Beothuków. Na mapie porucznik zaznaczył m.in. mamateki, które widział. Błędnie zidentyfikował je jako główne zimowe osady Beothuków.