Po zniszczeniu wielu okrętów pirackich i negocjacjach umowy pokojowej z piratami z Salé, de Ruyter wrócił do domu w maju 1656.
W tym samym miesiącu holenderskie Stany Generalne, coraz bardziej obawiając się króla Szwecji Karola Gustawa i jego planów ekspansji, zdecydowały się wysłać flotę na Bałtyk. Szwedzi kontrolowali ten obszar po inwazji Karola Gustawa na Polskę. De Ruyter jeszcze raz wsiadł na „Tijdverdrijf” i przybył do Sundu 8 czerwca; tam oczekiwał na przybycie admirała Obdama. Gdy tylko Obdam przejął komendę, 27 lipca de Ruyter i holenderska flota pożeglowały na ratunek oblężonemu Gdańskowi. Miesiąc później podpisany został pokój. Przed opuszczeniem Bałtyku de Ruyter i inni wyżsi oficerowie ekspedycyjnej floty holenderskiej zostali przyjęci na audiencji króla Danii Fryderyka III. De Ruyter i król Danii w przyszłości stali się osobistymi przyjaciółmi.