Niespodziewany opór atakującym stawił francuski regiment Royal-VaisseauxDzieje tej jednostki i jej dokonania omówiono wyczerpująco w publikacji Oscara de Poli (Un Régiment d'autrefois, Royal-Vaisseaux (1638-1792). Paris: Conseil héraldique de France, 1885)., który zabarykadował też przyległe ulice i wezwał pomoc. Atakując z innej strony Austriacy otoczyli jednak część koszar, biorąc tam do niewoli liczne francuskie oddziały. Ofiarą napastników padło wielu żołnierzy zaskoczonych we śnie. Francuzom mimo to udało się ostatecznie skoncentrować rozproszonych i zorganizować obronę, stopniowo odzyskując teren; pułkowi Royal-Vaisseaux powiodło się nawet sforsowanie szańca wzniesionego przez nieprzyjaciół u wejścia do miasta, nieopodal wylotu podziemnego kanału. left|thumb|140px|Ówczesny sztandar pułku Royal-Vaisseaux Szczególnie zaciekły opór stawili żołnierze irlandzkiego regimentu DillonaPod nieobecność dowódcy komenderował nimi major Daniel O’Mahony, w uznaniu tego wyczynu zwany później „walecznym z Cremony” (le brave de Crémone) i awansowany do rangi pułkownika przez Ludwika XIV, któremu przyniósł tę wiadomość (por. Louis de Rouvroy, książę de Saint-Simon: Pamiętniki. Warszawa: PIW, 1984).