Bogumił Rozmowa toczy się o Chopinie. Jeden z rozmówców twierdzi, że po tym poznaje dobrą muzykę, że mu serce bierze i odmyka. Bogumił chciałby jednak, by artysta dokładnie spowiadał Naród i nie wstydził się prawdy, ani jej nie poświęcał dla poklasku. Jak można mówić o prawdzie, tam gdzie wszystko jest udawaniem, sprzeciwia się Konstanty, piękno to to, co się podoba. Z tym określeniem nie zgadza się Maurycy – piękne jest to, co powinno się podobać, tak jak dobre nie jest to, z czym przyjemniej, lecz co ulepsza. Konstanty zarzuca Maurycemu arystokratyzm, a przecież piękno jest też w pieśni gminnej. Bo arystokracja bywa też u gminu, ripostuje Ambroży, a Hrabia rezonuje, że harmonia może być tylko tam, gdzie porządek i dyscyplina. Ambroży uspokaja Hrabiego, że nikt nie chciał zrywać ogniw łańcucha ładu, bo rzecz była o idealnym kole. Mąż zamachowy cieszy się, że Ambroży raz wziął jego stronę, a Władysław ucisza wszystkich: Bogumił będzie śpiewał.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Promethidion · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.