Jeszcze cięższe chwile przeżyła wieś w okresie wojny siedmioletniej (1756–1763). W dniu 3 września 1753 roku do Górek wpadł oddział Kozaków, którzy zrabowali wieś i dopuszczali się okrutnych czynów. Tylko nielicznym mieszkańcom udało się zbiec w pustkowia rozlewisk Noteci. Kozacy spalili 48 zagród chłopskich, zabrali 32 konie i 79 wołów. Po wojnie zostało w Górkach zaledwie 5 budynków mieszkalnych i 8 stodół. Wieś została objęta kolonizacją fryderycjańską. Zniesiono pańszczyznę, na przełomie 1763-64 r. wybudowano nowe zagrody i osiedlono 33 chłopów, którym przydzielono pola i łąki równej wielkości. W latach 1763 i 1765 w ramach regulacji Noteci przez Górki przekopano rów odwadniający. W roku 1763 było 554 domów i 392 mieszkańców, zaś w 1774 roku do szkoły chodziło tu 68 dzieci.
Jeszcze długo po zakończeniu kolonizacji, jak podaje R. Maerz, w Górkach utrzymywała się ludność słowiańska, czyli polska. Na ten temat mamy wiele XVII i XVIII wiecznych przekazów. Jednym z nich jest list pastora Hierona Rostkowiusa z 1684 r., skarżącego się swoim władzom, że w Górkach i Przyłęgu kazania musi wygłaszać po polsku, gdyż nikt go nie rozumie. Jednocześnie wspominał, iż z powodu przygotowania dwujęzycznych kazań ma więcej pracy, a dochody mniejsze. Prof.