Wśród chłopów i zagrodników powtarzały się następujące nazwiska: Golcke, Machost, Durre, Sperling, Kortzweg, Greschell, Sdtrauch, Beelitz, Pollack, Lubcke, Franck, Kruschel, Kruse. Był też kowal Bogumił Kasper.
Zabudowa wsi była w większości drewniana. W 1704 r. duża część Górek leżąca po prawej stronie Pełcza, została zniszczona na skutek pożaru. Drugi wielki pożar miał miejsce w 1723 r. Zbiegł się on w czasie z wielkim nieurodzajem, przez co mieszkańcy popadli w wielką nędzę. Król z tego powodu odłożył im podatki na 3 lata. W roku 1731 wystąpił pomór bydła na bydło i wieś została zamknięta. Z tego powodu mieszkańcy nie mogli brać udziału w polowaniach na wilki, do czego byli zobowiązani. W połowie XVIII w. doszły jeszcze częste wylewy Santocznej i Pełcza. Zdewastowane zostały pastwiska i pola uprawne, w wyniku czego upadła hodowla. Mieszkańcy utrzymywali się głównie z rybołówstwa. Ryby, które mężczyźni złowili wieczorem, kobiety zanosiły pieszo do Strzelec i sprzedawały na targu. Chłopi zobowiązani zostali do pracy pańszczyźnianej na folwarku w Sławnie.